Zaręczyny brytyjskiego księcia Williama z Kate Middleton okazały się żyłą złota dla jubilerów z całego świata. Zmagają się jednak ze sporym kłopotem, na który nic nie mogą poradzić.

Nie mogą oni nadążyć z zamówieniami na repliki klejnotu, który już drugi raz posłużył Windsorom do oświadczyn. Ten sam pierścionek z 18-karatowym szafirem otoczonym 14 brylantami książę Karol wręczył prawie 30 lat temu Dianie Spencer.


- Popyt jest tak wielki, że nie mamy możliwości zdobycia tylu szafirów - mówi szef Natural Sapphire Company z Nowego Jorku. - Odbieramy telefony od kobiet, które proszą: 'Niedługo zadzwoni mój mąż. Namówcie go na to cacko' - opowiada jubiler, który za swoje repliki - zależnie od wielkości i jakości kamieni, żąda od tysiąca do 50 tys. dol.